GalNet RADIO

25.02.3302

Hipernapęd


Zgodnie ze "wzorem Einsteina" z 1905r. E=MC2 żaden obiekt mający masę nie może przemieszczać się z prędkością światła, bo wtedy jego masa była by nieskończona. Nawet energia nie może przekroczyć prędkości światła. Osiągnięcie 90%  prędkości światłą jest możliwe i względnie łatwe, wtedy masa poruszającego się obiektu wzrośnie ok 2 krotnie, ale  dalsze przyspieszanie powoduje nagłe spotęgowanie przyrostu masy. Nawet te 270tys km/s na podróż z Układu Słonecznego do najbliższej gwiazdy - Proxima Centauri 4,22lś zajęła by ponad 4,5 roku nie wliczając rozpędzania i  hamowania. Przecież nawet osiągnięcie prędkości nadświetlnych i to rzędu 1000x nie pozwoliło by na efektywną eksplorację Drogi Mlecznej  która przecież ma średnicę 100tyś lś. I tu na scenę wkracza przestrzeń wielowymiarowa. Hiperprzestrzeń nadal dla nas istot czterowymiarowych jest ogromną zagadką, czym są dodatkowe wymiary trudno nawet sobie wyobrazić. Dla nas ważne jest że nauczyliśmy się ją wykorzystywać, i podróżując pomiędzy wymiarami potrafimy sięgać tam gdzie nie było jeszcze nikogo.

Obecnie w naszych statkach instalowana jest już trzecia generacja hipernapędu który działa w dwóch trybach. Pierwszy z nich korzysta z metaprzestrzeni i pozwala na dosłowne pokonywanie astronomicznych odległości pomiędzy gwiazdami w przeciągu zaledwie kilku sekund, drugi wykorzystując koncepcję Miguel’e Alcubierre’a pozwala na poruszanie się szybciej od światła jednocześnie stojąc w miejscu.

Ale nie zawsze tak było. Początki hiperpodróży wymagały oddzielnych napędów do różnych trybów lotu. I tak pierwsza wersja statku Cobra Mk3 do podróży wewnątrz systemowych wykorzystywała silnik "Kruger Lightfast" a do skoków międzysystemowych służył system Irrikon ‘Thruspace’.

W drugiej połowie 21 wieku ludzkość podbiła Układ Słoneczny. W latach siedemdziesiątych tego stulecia człowiek dotarł na Marsa i założył stałą placówkę na Księżycu. Przez kolejne dwie dekady wzniesiono stacje-miasta na orbicie ziemskiej a także założono stałą bazę na czerwonej planecie. Jednocześnie nasz jedyny naturalny satelita został mocno uprzemysłowiony. Władze poszukując nowych przestrzeni życiowych, rozpoczęły programy badawcze wysyłając liczne sondy w przestrzeń poza układ słoneczny.

Na przełomie 21 i 22 wieku potwierdzono teorie z 20 wieku o istnieniu hiperprzestrzeni. W tym samym czasie na Marsie odkryto obce skamieliny. Potrzeba ekspansji i eksploracji podsycana powracającymi informacjami z wysłanych wcześniej sond: zdjęcie pierwszej planety z poza naszego układu, czy wykrycie życia w systemie Tau Ceti 3 skutkowały wzmożonymi pracami badawczymi nad technologią hiperskoku. I tak w 2130r. skonstruowano i z powodzeniem wysłano pierwsze hiper-sondy do pobliskich układów gwiezdnych.

Technologia ta nadal była jednak zbyt niebezpieczna dla ludzi. Liczne awarie, problemy z poznawaniem ich przyczyn znacząco wstrzymały przewidywany szybki rozwój tego typu podróży. Przez wieki badań i usprawnień na przełomie 28 i 29 wieku hipernapędy były już powszechnie montowane w statkach kosmicznych.


Hipernapęd „typ 0”  2663 - 3125

Pierwszy z komercyjnie dostępnych hipernapędów znany jest pod nazwą "Faraway" Jump systems". Zadebiutował on na rynku w 2663r. i obecnie jest uznawany za tzw. Napęd Typu  Zero.

Do poprawnego działania wymagał on dostępu do źródeł z danymi dotyczącymi tras przelotu, miejscami wyjścia z hiperprzestrzeni. Informacje te były przekazywane przez wcześniej rozlokowany system satelitów monitorujących oraz punktów awaryjnej pomocy, co samo w sobie zajęło kilka stuleci gdyż było wykonywane przy użyciu technologii podświetlnych. Możliwość podróżowania była zatem ograniczona do z góry wyznaczonych tras. Dodatkowo sama procedura skoku była bardzo skomplikowana i wymagała zaawansowanych przygotowań całego statku w oparciu o opracowany w tym celu system FOSC (inaczej SysCon) - "Faraway Orientation Systems Controllers" który znajdował się na satelitach lub stacjach kosmicznych. Innymi słowy ówczesne statki nie były w stanie wchodzić w nadprzestrzeń bez pomocy z zewnątrz. Dodatkowo cały ten układ wymagał ogromnej dokładności w wyliczeniach skoku. Nawet niewielkie błędy w danych astronawigacyjnych lub w konkretnym przygotowaniu do wejścia w hiperprzestrzeń mogły spowodować rozpad statku na atomy czy zagubienie się go w czasoprzestrzeni. To właśnie ze względu na tak wielkie ryzyko jakie ze sobą niosła podróż z prędkością nadświetlną do leksykonu Pilotów weszło określenie "witch-space" (Przestrrzeń Widmo).  

Wspomniany termin "Witch-space" dotyczy  metaprzestrzeni objawiającej się jako "korytarz", "tunel" w którym w z góra określonym kierunku porusza się statek wykonujący skok. Z tym miejscem pomiędzy wymiarami związanych jest wiele legend. Do dzisiaj można usłyszeć historię o tym że, w tej przestrzeni widmo krążą duchy wszystkich tych, którym nie udało się dotrzeć do celu przeznaczenia i na zawsze utknęli w tym dziwnym miejscu.

W tym miejscu warto wspomnieć że jednostki obcej rasy: Thargoid, były w stanie poruszać się swobodnie w tej metaprzestrzeni a nawet "zawisnąć" w niej i czekać w takiej zasadzce na swoje ofiary. Ten fakt dodatkowo obok "ślepych skoków" spędzał sen z powiek wszystkim podróżnikom.

Wszystkie te zagrożenia jednakże nikły przy oszczędności czasu jaką dawała natychmiastowa podróż w nadprzestrzeni, i pomimo swoich wad działał aż do lat 3122-3125 w których to cała infrastruktura "Faraway" został zdemontowana .

Hipernapęd „typ 1” 3125 - 3200

Można powiedzieć, że od tej wersji napędu hiperprzestrzń stała się dostępna dla każdego. Sam układ był podobny w działaniu do napędu skoku "Faraway", a czas przejścia do punktu docelowego to była kwestia sekund.

Podstawową różnicą był system astronawigacyjny który nie korzystał z zewnętrznych źródeł danych. Procedura skoku w tym wszystkie obliczenia, była inicjowana i wykonywana przez komputer na pokładzie statku. Technologia nadal miała swoje ograniczenia, jedną z nich były gabaryty silników. Mniejsze statki nie mogły samodzielnie podróżować i musiały korzystać z usług dużych transportowców. Kolejnym ważnym ograniczeniem był zasięg skoku, który wynosił 7 lś. Odleglejsze podróże wymagały wielu skoków , i występowały przypadki gdzie by dotrzeć do systemu oddalonego o 8 lś trzeba było przebyć trasę liczącą 30 lś.

W 3050r. upubliczniono informację o pierwszym kontakcie z insektoidalną rasą obcych - Thargoidami, niestety kontakty z o tą cywilizacją podążyły w kierunku konfliktu i w 3055r. rozpoczęła się inwazja na ludzkie układy. Wojna trwała do 3193 r. , w którym to wykorzystując specjalnie stworzonego wirusa udało się zainfekować większość autonomiczych jednostek Thardoidów. Po tej porażce opuścili oni przestrzeń kontrolowaną przez człowieka. Ten krwawy okres walk, jak każda wojna miał znaczący wpływ na szeroko pojęty rozwój  technologiczny, w tym także na systemy podróży międzygwiezdnych.

Technologia typu „1” wyróżniała się unikalnym systemem zaopatrywania w paliwo który był całkowicie autonomiczną instalacją w statku. Do ówczesnych hipernapędów używano paliwa o nazwie "Quirium" którego formułę posiadała mająca w tym względzie pozycję monopolisty w całym zamieszkałym wszechświecie - Galactic Cooperative of Worlds

Na początku było to ciało arbitrażowe powołane do utrzymania pokoju pomiędzy Fedracją, Imperium oraz innymi niezależnymi światami. Dysponowała ona ogromnym budżetem głównie wykorzystywanym do formowania sił policyjnych oraz interwencyjnych pokojowych sił zbrojnych. To właśnie ta organizacja prawdopodobnie przy użyciu inżynierii wstecznej  przeprowadzonej na przechwyconych jednostkach Thargoidów opracowała skład paliwa. Ta enigmatyczna mieszanka padła ofiarą własnej tajemniczości. Gdy Galatic Cooperative się rozpadło, nikt nie był w stanie pracować dalej nad formułą i  cała technologia "Quirium" w związku z coraz większym zapotrzebowaniem na ekspansję podupadała.

Przed upadkiem GalCop istniały podobno prace badawcze i to w zaawansowanym stopniu rozwoju dotyczące projektu o nazwie "Galatic Hyperspace". Skupiał on się na tematyce natychmiastowego tranzytu do innych części galaktyki, byli też tacy którzy twierdzili że dzięki niemu będzie możliwe podróżowanie do innych  galaktyk. Podobno wyprodukowano bardzo drogą i krótką serię tych napędów.

Hipernapęd „typ 2” 3200 - 3297

W związku z upadkiem Galatic Cooperative i ich technolgii opartej na Quirium zgodnie z myślą, że "to co stoi w miejscu to się cofa" nastąpił swoisty regres  w technologiach nadprzestrzennych. Wrócono do rozwoju mniej wydajnej ale w pełni udokumentowanej technologii skoku będącej w posiadaniu zarówno Federacji jak i Imperium.

Tutaj zaszła zdecydowana zmiana odnośnie samego przeskoku, trwał on zdecydowanie dłużej. Dla pilota i pasażerów dokonujących skoku nadal były to sekundy, jednakże w normalnej przestrzeni mijały całe dni a nawet tygodnie. Czas ten był uzależniony od pokonywanego dystansu, masy statku oraz klasy napędu. Tę widoczną wadę rekompensowały natomiast: mała awaryjność i powszechność paliwa – był to zwykły wodór.

Jednocześnie opracowano metodę relatywnego zmniejszenie czasu dolotu wewnątrz systemu. Dokonano tego stosując technologię "StarDreamer" wdrożoną w 3145r.. Wykorzystywała ona swego rodzaju "kompresję czasu" a dokładniej metabolizm pilota i pasażerów był spowalniany dając wrażenie przyspieszenia czasu i skrócenia długich podróży wewnątrz systemowych.

Także napędy tego typu był znacznych rozmiarów. Wymagając dużego tonażu i miejsca w ograniczonej przestrzeni ładunkowej. Istniało za to dużo wersji  hipernapędu, najmniejsze klasy 1 ważyły 6 ton, największe 8 klasy ważyły ich aż 600. I tu docieramy do kolejnej korzystnej cechy: brak ograniczenia odległości skoku do 7 lś. Zasięg mógł wynosić nawet dziesiątki lś, rósł wraz ze wzrostem klasy jednostki napędowej ale malał wraz ze wzrostem wagi całego statku. Dodatkowo podróżnicy mogli zabrać duży zapas paliwa, bo można je był transportować w zwykłych lukach transportowych i w łatwy sposób transferować do wewnętrznych zbiorników. Powstały także wojskowe typy  hipernapędów „military driver” ich główną różnicą było znaczące zwiększenie zasięgu skoku w ramach tej samej klasy. Były one jednak znacznie droższe od cywilnych wersji oraz wymagały zmodyfikowanego paliwa "military fuel" po użyciu którego w odróżnieniu od czystego wodoru pozostawały radioaktywne odpady, których trzeba się było pozbyć.
Jedną z największy wad napędu typu drugiego była  tzw.”chmura" która pozostawała zarówno w miejscu wejścia w nadprzestrzeń jak i w miejscu jej opuszczenia. Mając odpowiednie oprzyrządowanie w łatwy sposób można było wyśledzić skąd lub gdzie udał się podróżny, a nawet kiedy tam przybędzie. Było to wykorzystywane np. przez łowców nagród lub piratów którzy po przeskanowaniu "chmury" wejściowej, szybszym statkiem udawali się do miejsca docelowego i czekali w zasadzce na swoją ofiarę.

Ogólnie cała technologia była uważana za bardzo bezpieczną. Katastrofalne awarie napędu zdarzały się naprawdę sporadycznie, ale istnieją pewne informację o tzw. "przeskokach". Podobno nawet istnieje udokumentowany przypadek gdy hipernapęd wszedł w sprzężenie z naturalnie zaistniałym tunelem czasoprzestrzennym i statek po jednym skoku pojawiał się w przestrzeni odległej o 655 lś.

Obecnie napędy drugiej generacji nadal są wykorzystywane w Capital Ships.

Hipernapęd „typ 3” od 3297

Pod koniec lat dziewięćdziesiątych 33 wieku odkryto nowy mechanizm wykorzystania nadprzestrzeni do natychmiastowych podróży międzygwiezdnych, a co za tym idzie napędy typu drugiego natychmiast stały się przestarzałe. Ponownie czas przeskoku trwał kilka sekund, i dodatkowo uniknięto ograniczenia odległości skoku jak to miało miejsce w napędach typu pierwszego

Nowy hipernapęd nazwany "Frame Shift Drive" dodatkowo charakteryzuje się kompaktowymi rozmiarami, co pozwala go montować na małych jednostkach które do tej pory nie mogły samoistnie korzystać z dobrodziejstw podróży międzysystemowych. Do 3300r. wycofano z użycia napęd poprzedniej generacji, w jednostkach w których było to możliwe zamontowano nowy FSD. Niemożliwe do przeprojektowania klasy jednostek zostały wycofane ze służby i większość z nich została ze złomowana.

W trakcie podróży wewnątrzsystemowych napęd FSD pracuje w trybie "SuperCruise". Wykorzystuje on do tego zmodyfikowany projekt napędu Alcubierr'a zaginający przestrzeń wokół statku: przed statkiem jest ona zagęszczana a zanim rozciągana. Pozwala to jednostce znajdującej się w „bąblu” przestrzennym w którym jest ona nieruchoma, nie łamać praw ogólnej teorii względności i podróżować z prędkością większą od prędkości światła.

Do produkcji nowych hipernapędów używane są duże ilości Tantalu. Ogromna skala produkcji, doprowadziło  do "galaktycznego" popytu na ten pierwiastek w ostatnich latach 33 stulecia, była to tak zwana "Gorączka Tantalu" . Niestety rzadkość występowania tego metalu spowodowała liczne konflikty nie tylko polityczne ale także zbrojne.

Nowe silniki charakteryzują się możliwością skoku nawet na odległość 40 lś. W połączeniu z natychmiastowym "przejściem" oraz relatywnie tanim systemem FSD, efektem jest prawdziwa rewolucja w poszerzaniu znanych granic galaktyki. Przez ostatni kilka lat system gwiezdne do niedawna uznawane za "graniczne" obecnie znajdują się na przedmieściach światów centralnych. Dalekie wyprawy takie jak do Sgr*A w centrum galaktyki czy nawet na jej drugą stronę do niedawna uważane za niemożliwe obecnie są na porządku dziennym.

Jednocześnie ta ogromna zmiana jaką przyniosła obecna generacja hipernapędów, spowodowała istotny przewrót na mapie goepolitycznej przestrzeni zamieszkałej przez ludzi, a także całkowicie zmodyfikowała możliwości strategiczne i taktyczne jakie posiadają przywódcy mocarstw.

Tak oto przedstawia się najnowsza historia naszej drogi do gwiazd. Napędzana ona była ciekawością i dążeniem do przekraczania nieprzekraczalnych barier. Bo przecież gdyby nie pytania typu: Jak wszechświat po wielkim wybuchu mógł tak szybko się rozszerzyć? Czym jest 96% masy wszechświata której nie widzimy ?, nikt z nas nie usłyszał by komunikatu "Frame Shift Charging".

Cmdr DYoda

Źródła:
Hyperspace – The Definitive Guide
Elite Timeline
Napęd Alcubierre'a